Robiliśmy już na blogu zakupy „ciuchowe”, pora wybrać się na el mercado czyli targ. Jednak w Hiszpanii mercado to nie do końca odpowiednik naszego targu, gdyż zazwyczaj działa w specjalnych budynkach, które kryją puestos czyli stoiska, gdzie sprzedawane są productos frescos świeże produkty.  Istnieje jeszcze słowo mercadillo, które oznacza coś bardziej zbliżonego do naszych ryneczków, czyli można na nich kupić nie tylko żywość, ale i wszelkie inne produkty.

Jednak niezależnie od tego, czy kupujesz świeże produkty na mercado czy mercadillo, sprzedawca czyli vendedor albo tendero może zapytać:
¿Qué le pongo? Co pani/panu podać? czy też nałożyć (zaimek le wskazuje nam na trzecią osobę)
lub, jeżeli się z nim znacie lub młodo wyglądacie:
¿Qué te pongo? Co podać ? (tobie – tutaj mamy zaimek te)

Odpowiemy wtedy

Póngame, por favor… Proszę mi nałożyć…
chyba że jesteś ze sprzedawcą na „ty” wtedy
Ponme, por favor…  Nałóż mi, proszę…

un kilo de tomates         kilogram pomidorów
medio kilo de limones   pół kilo cytryn
un cuarto de fresas        ćwierć kilo truskawek
200 gramos de nueces  200 gramów orzechów włoskich

Zauważ, że nie użyjemy dekagramów decagramos, ale gramów. Wyróżnia się tu wspomniane wyżej un cuarto czyli ćwierć, ale w kontekście zakupów na rynku w domyśle mamy, że jest to un cuarto de kilo czyli ćwierć kilo.

Wracając do naszego dialogu, zanim zdecydujemy ile i czy w ogóle tych orzechów chcemy, możemy zapytać o cenę i to na kilka sposobów:
¿Cuánto cuestan /valen las fresas? Ile kosztują truskawki?
¿Qué precio tienen las frasas? Jaką mają cenę truskawki?
¿A cuánto están las fresas? Po ile są truskawki?

Przy czym odpowiedzią na ten ostatni byłoby np.
Están a 2 euros el kilo. Są po 2 euro za kilogram.

Na sam koniec zapytamy jeszcze Ile płacę:
¿Cuánto es?
¿Cuánto le debo?

No i oczywiście zapłacimy 😉

Gotowi na zakupy na mercado? 🙂


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *