Hola, ¿qué tal? to prawdopodobnie hiszpański zwrot, który najwcześniej słyszymy, wymawiamy, no i w końcu czytamy i zapisujemy. I tutaj często wywołuje niemałą konsternację: czym jest owo ¿ przed qué i dlaczego tam się znalazło?

Najczęściej podaje się uproszczoną wersję, że jest to odwrócony signo de interrogación czyli znak zapytania, który w języku hiszpańskim (oraz asturyjskim, katalońskim i galicyjskim, chociaż w dwóch ostatnich przypadkach nieobowiązkowo) stawiamy na początku zdania, podobnie jak odwrócony signo de exclamación, wykrzyknik, stawiamy na początku zdania wykrzyknikowego. W rzeczywistości jest to signo de apertura (znak otwierający) de interrogación, i, odpowiednio, de exclamación.

Zwał, jak zwał, pytanie brzmi: po co? W języku hiszpańskim nie ma ustalonej, sztywnej składni pytań. W niektórych przypadkach można zastosować inwersję (zmianę szyku zdania), ale nie jest ona obowiązkowa, a czasami niemożliwa. Pytanie ¿Eres feliz? nie daje nam wielkiego pola do popisu. Nie istnieje również słowo, które sugerowałoby, że zdanie będzie pytaniem, odpowiednik polskiego „czy” jak np. w zdaniu Czy jesteś szczęśliwy? Ale w jakiś sposób należało zasygnalizować czytelnikowi, że zdanie, które zaraz przeczyta będzie pytaniem, głównie ze względu na intonację. Wymyślono zatem „odwrócony” znak zapytania i w wydaniu dzieła Królewskiej Akademii Hiszpańskiej (Real Academia Española, RAE) Ortografía z 1754 roku zalecono stosowanie znaków ¿ oraz ¡ na początku odpowiednio pytań i zdań wykrzyknikowych.

Obecnie, w języku potocznym, wiele osób pomija ¿ oraz ¡ czy akcenty graficzne, podobnie jak u nas pomijane są „ogonki” polskich liter. Pamiętajmy jednak, że oficjalnie ich użycie jest obowiązkowe.

A na zakończenie, dla tych, którzy lubią meksykański synth pop, piosenka, w której wokalistka ma pewne pytanie do samej siebie. ¡Buen fin de semana!


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *