¿Vamos de compras?

Wybierzemy się dzisiaj na zakupy „ubraniowe”. Owszem, Hiszpanie skomplikowali nawet to i inaczej określają wyjście na takie zakupy – ir de compras (lub ir de tiendas) w przeciwieństwie do hacer la compra – robić zakupy (spożywcze). To pierwsze określenie jest sposobem spędzania czasu (niekoniecznie musi chodzić o ubrania), a drugie to jeden z obowiązków domowych. My skupimy się na rozrywkowej części. (więcej…)

To, ten, ta…

Jeżeli przeczytaliście ten wpis (klik), to wiecie już, że hiszpańskie tu i tam są odrobinę bardziej skomplikowane niż polskie, a konkretniej mamy aż dwa „tam” w zależności od stopnia oddalenia – bliższe ahí oraz dalsze allí. A skoro mamy dwa „tam”, to logicznym jest, że będą również dwa „tamten” i właśnie o tym, czyli o zaimkach wskazujących, dzisiaj pogawędzimy. (więcej…)

Ta strrraszna gramatyka

Skoro w ostatnim wpisie powtórzyliśmy już odmiany czasownika DAR, to zostańmy przy nim jeszcze chwilę, bo ma nam do zaoferowania sporo całkiem przydatnych zwrotów.
Ale o ile te, które poznaliśmy poprzednim razem wymagają od nas po prostu odmiany czasownika w odpowiedniej osobie (no i liczbie i czasie), to nasi dzisiejsi bohaterowie będą potrzebowali od nas dodatkowo użycia zaimków dopełnienia dalszego (albo i nie, ale o tym później). (więcej…)

Podoba ci się ten dywan?

O gustach się nie dyskutuje. Podobno. Istnieje jednak zadziwiająco dużo sposobów, aby je wyrazić.

Zacznijmy od czasownika, nomen omen, gustar. Tłumaczyć możemy go jako „podobać się” bądź „lubić”. Przyjmijmy roboczo tłumaczenie „podobać się”, bowiem jego odmiana jest analogiczna w języku polskim i hiszpańskim. (więcej…)